
Tu wyżej fotka z ostatniej chwili a na niej to co udało sie ekipie ocalic z wraku auta.

Trudno jest nam uwierzyc w to co sie stalo. Wjezdzajac na ten trudny bądz co bądz tor nie bylismy gotowi na czekajace nas niespodzianki. Juz podczas probnej jazdy caly nasz Team byl arena nieustajacych prowokacji ze strony niemieckich organizatorow zawodow.

Czy tak wyglada dobrze przygotowana do ekstremalnych predkosci nawierzchnia wyscigowego toru? Juz wtedy mielismy podejrzenia.

Na starcie zrozumielismy ze podmieniono nam nawierzchnie drogi. Lecz to wbrew ich oczekiwaniom nie zniechecilo nas a wlasnie mocno unioslo do boju.
Ze lzami w oczach cala nasza druzyna- (zawodnicy, dzialacze, dzialacze niezrzeszeni w ZPNKL, a nawet dzialacze ZPNKL i wszyscy którzy poczuli sie urazeni tak jawna prowokacja wstali z lawek by dodac nam otuchy.

Pamietam że wystartowalismy.

