niedziela, grudzień 31, 2006

31. 12. 2006.

Wczorajsza wycieczka i parę fotek z niej. U góry sentymentalna ul. Świdnicka a niżej niebo nad Henklem.

A tu dość znane wielu polskim mieszkańcom D-dorfu miejsce z charakterystycznym kościółkiem obok którego jest wjazd z dzielnicy Eller na A46 która poprzez górzysty Wuppertal prowadzi do A1 z której wskakuje się na słynną A2 (zwaną czasami Warschauerstr.) z powodu mnogości polsko-tablicznych pojazdów. Ileż to już razy żegnał i witał mnie ten kościółek.

Nieopodal jest dzielnica Unterbach z małym jeziorkiem.



A tu poniżej fotki starsze o parę dni czy tygodni.



Rok niedobry to był. Niech się skończy wreszcie.
Już za kilka godzin w tych okolicach będzie ostro.
Będę i ja tam pewnie bo i jak by mnie mogło zabraknąć.
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO W NOWYM ROKU.

czwartek, grudzień 28, 2006

+++


Żegnam Cię abstrakcyjnie - tak na ile mnie stać a stać mnie tylko na to w tej chwili.





Wszelkie moje słowa pożegnania są nie na miejscu. Nie żegna się kumpli na blogach. Dziś pogrzeb. Mnie na nim nie będzie, bo mnie nie ma Tam to raz, a dwa to ze w obecnej sytuacji wolę się pożegnać inaczej i na swój własny sposób. Całe to blogowanie nie dla mnie. Mam dość.

wtorek, grudzień 26, 2006

Trochę starych fotowspomnień.

To odkryłem dziś. To foto u góry. Godzina wcześniej. Tak naprawdę to było dzień wcześniej czyli 25 godzin wcześniej. Znak niekoniecznie drogowy. A niżej kilka fotek Zbyla wyłowionych ze starych płyt.














niedziela, grudzień 24, 2006

23.12.2006


Umierał rok czasu walcząc do końca. Byliśmy z nim i zawsze pozostanie w naszej pamięci
A tu jeszcze jedna jego podstronka.

Tu z Harpoonem.

Od lewej Zbychu, Szaman, i Dope Harpoon.

To Ci Zbylu chciałem jeszcze puścić w lutym.
A Lisa Gerrard niech śpiewa nam smutnym głosem.

sobota, grudzień 23, 2006

h16- 40min

Próba Świąt


Zorganizowaliśmy dziś próbę wigilijną. Takie wstępne ustalenia- Kto przyniesie bigos, a kto karpia albo kto wpadnie po kolacji by złożyć życzenia.

Ciocia i Wujek


Wstępnie i jednogłośnie ustaliliśmy że będę odpowiedzialny za napoje



Organizuje je więc bo mało czasu.

piątek, grudzień 22, 2006

Benrath 3

Kilka ostatnich fotek.




czwartek, grudzień 21, 2006

Benrath cz.2










środa, grudzień 20, 2006

Jezus

wtorek, grudzień 19, 2006

Benrath cz. 1 (ptaszki)





A tu panorama.
A tu Zbyszek.

poniedziałek, grudzień 18, 2006

Światełka






I cały czas pamiętajmy o Zbyszku

sobota, grudzień 16, 2006

Panie i Panowie


Pani Marzena.
Pan Kotek.

Pan Strach.

Pan Słonik. (dla Zbyla)

Pani Wysokoprocentowa. (dobrze schłodzona)

Pan Katastrofa !!!

piątek, grudzień 15, 2006

http://zbigniew.wordpress.com/

Rozmawiałem dziś ze Zbyszkiem. Jest pewna sprawa która może mu pomóc bardziej niż wsparcie psychiczne czy duchowe. Zbyszek wahał się początkowo ale wydaje mi się że sprawa jest na tyle poważna że nie może on teraz pozwolić sobie na żaden wstyd bo nie ma czego się wstydzić. Każdy wie że w dzisiejszych czasach bez pieniędzy nie można nic załatwić. Pamiętajcie że ratujecie mu życie bank nazywa się inteligo a nr konta 50102055581111147570300063 Zresztą wejdżcie na jego stronkę

King Without A Crown.

Mam takie kawałki które zostają na dłużej. Jednym z nich jest tytułowy ,,King Without A Crown" zespołu ,,Matisahu" Już od prawie roku mną trzęsie i nie wiem dlaczego. Nie jest to modna ostatnio muzyka ale kiedy sięgam po faje nie wyobrażam sobie braku tła z muzyki reage. Chcialbym wam sprzedać kapelke niekoniecznie bazującą na moich ulubionych rytmach hard-core punki electric hip hop party. Tu dużo pozytywnej energy. Dwa razy wyzej wymieniony kawalek. Pierwszy jest Live a następny to Teledysk z moich zbiorów który wrzuciłem w youtube przyczyniając się tym samym do piractwa wszechogarniającego.

czwartek, grudzień 14, 2006

K.......

Dziwny, Bardzo dziwny jest kraj zwany Polską. Specjaliści leczą tu człowieka na płuca a jak go leczą na płuca to im nawet do głowy nie przyjdzie żeby przy okazji zajrzeć w inne rejony organizmu. A kiedy wreszcie zajrzą i stwierdzą to na tym się kończy, bo na decyzję o tym, co dalej z tym począć trzeba czekać w długiej kolejce. Kurwa MAC Jebani rzeźnicy w białych kitlach.

Z ostatniej chwili -Będą Cieli

sorry chłopaki- lekarze

Boże Daj Mu (na luz)

środa, grudzień 13, 2006

EL. ENERGIA













A tu w wersji video.

wtorek, grudzień 12, 2006

Jestem na ulicach miasta.

Robie fotki i stąpam być może tymi samymi uliczkami po których biegał niegdyś wampir. W ostatnich komentarzach na widok alexa pojawiło się określenie ,,...wampir z dusseldorfu powrócił,, Historia Petera Kurtena jest naprawdę dla ludzi o mocnych nerwach. To jeden z ciekawszych przypadków w psychiatrii.
A tu linki
film
Chroniques
foto

poniedziałek, grudzień 11, 2006

A.B. część 3 -ostatnia


Już mi niedobrze od tych zdjęć. Niech ktoś to wreszcie przerwie do cholery.
Ileż można oglądać ten schit. I z ostatniej chwili-
A może tak byśmy sie zainteresowali co sie dzieje bo wygląda to poważnie

Odsyłam do ostatnich coments.










niedziela, grudzień 10, 2006

Achtung - BIMBER 2


Ja chce poznać architekta-
co nam stworzy ,,plan odnowy,,
Niech pochłonie świat korekta
Kwitnąc grzybem atomowym.
magazynier sham and




Szczena opada- serio.

sobota, grudzień 09, 2006

Achtung - BIMBER


Czyli co nieco w pracy.





I co nie co po pracy.



Główny bohater.





piątek, grudzień 08, 2006


Nie ma szamanka ostatnio wsrod nas. Postanowil zbic majatek na uzywanych AGD. W zastepstwie prowadze bloga Ja- Marzenka. Pozdrawiam Wszystkich Serdecznie.

środa, grudzień 06, 2006

Przy lotnisku


Samoloty dziś zdecydowanie za szybko latały.




Jak zwykle pojawiła się ochrona lotniska.
I spuściła swoje psy z łańcucha.

Kiedy już pokazałem im że z mojego aparatu nie można (raczej) strzelać poszli dalej rozczarowani.

Wtedy kolorki ożyly.



Compact Disc




wtorek, grudzień 05, 2006

Ręka



Jest to jedno z nielicznych miejsc, gdzie można ręce nadepnąć na nogę.

poniedziałek, grudzień 04, 2006

Zwiastun nowego serialu -,,Kosmos,,



Jak narazie kapitan Germanos.

Czarna Niedziela


Tu wyżej fotka z ostatniej chwili a na niej to co udało sie ekipie ocalic z wraku auta.

Trudno jest nam uwierzyc w to co sie stalo. Wjezdzajac na ten trudny bądz co bądz tor nie bylismy gotowi na czekajace nas niespodzianki. Juz podczas probnej jazdy caly nasz Team byl arena nieustajacych prowokacji ze strony niemieckich organizatorow zawodow.
Czy tak wyglada dobrze przygotowana do ekstremalnych predkosci nawierzchnia wyscigowego toru? Juz wtedy mielismy podejrzenia.

Na starcie zrozumielismy ze podmieniono nam nawierzchnie drogi. Lecz to wbrew ich oczekiwaniom nie zniechecilo nas a wlasnie mocno unioslo do boju.
Ze lzami w oczach cala nasza druzyna- (zawodnicy, dzialacze, dzialacze niezrzeszeni w ZPNKL, a nawet dzialacze ZPNKL i wszyscy którzy poczuli sie urazeni tak jawna prowokacja wstali z lawek by dodac nam otuchy.
Pamietam że wystartowalismy.


niedziela, grudzień 03, 2006

Aniolek i Szatanek



sobota, grudzień 02, 2006

Pl. D. u K.


piątek, grudzień 01, 2006

01.12.2006

Wyzej to moja siostra i kumpel Daro podczas moich ostatnich urodzin. Fotke zrobila Ulka Sakowska
Alex podczas polowania.

Szwagier po polowaniu.