piątek, sierpnia 21, 2009

ITALY (ludzie)

MY




I ONI





DopE hArPoON AdRiAn (człowiek aparat)




niedziela, sierpnia 16, 2009

Żona

Zmieniłem format bloga- muszę Go jesze dopieścić. Chwiowo cierpię z powodu choroby małżonki. Czeka ją operacja. (Będzie Dobrze)

sobota, sierpnia 08, 2009

Italy ( sklep )

Polacy są wszędzie.

piątek, sierpnia 07, 2009

ITALY (Port)









I wersja dla daltonistów. hi hi

środa, sierpnia 05, 2009

ITALY (Riccione- Beach Nr 110)












niedziela, sierpnia 02, 2009

Italia

Italia to dla kogoś mieszkającego jakiś czas w Niemczech dziwny kraj. Europa się jednoczy, ale na całe szczęście pewne lokalne jej cechy pozostają odmienne. Tuż po lądowaniu w Bolonii wybiegłem ze szwagrem z samolotu wprost na ulice w poszukiwaniu fajek i alkoholu. Wpadliśmy spragnieni do kiosku z gazetami. I przeżyliśmy szok- wyobraźcie sobie, że we Włoszech w kiosku z gazetami są tylko gazety. Zdumieni zaglądaliśmy pod czasopisma mając nadzieję na odnalezienie ukrytej półki z papierochami i alkoholem. Hehehe Nic z tych rzeczy. Kiosk z gazetami to kiosk z gazetami a nie jak w deutschland monopolowy hehehe. Ogólnie zmiażdżyła nas panująca w tym kraju temperatura. Naszą ekipę podzieliłem na wodników i foki. Wodniki (zaliczam się do tej grupy) nie wychodzą z wody- foki leżą udając martwe na piasku mającym temperaturę około 120 st. C. Foki by nie umrzeć z odwodnienia czasami idą schłodzić się pod prysznic, z którego leci lokalna kranówka. Wodniki by nie rozpuścić się w morskiej wodzie wychodzą co 4h na ląd by napić się wina. Zresztą nic innego z alkoholi nie można pić w tym kraju. Po jednym piwie człowiek dostaje rozdwojenia jaźni a żołądek eksploduje głośnym- …buuuch. Wino gasi wszelkie pragnienia i nie upija. Spodobał mi się ten kraj. Więcej swojskich klimatów, więcej szczerości na twarzach a mniej plastikowych gęb. Po 2 dniach odkryliśmy, że aby przejść przez ulice trzeba wejść prosto pod koła jadących aut. Wtedy ktoś zahamuję i nas przepuści. Stojąc na chodniku i czekając aż ktoś się zatrzyma marnujemy czas. Harpoon- fajnie Ci tam.

Foty wrzucę jakieś jak znajdę aparat.